Sosna
↑ Strachota

Cześć, tu Sosna

Moja przygoda z paznokciami zaczęła się w Londynie w salonie Chelsea Nails Studio, najbardziej znanym miejscu w Londynie, obsługującym m.in. Madonnę czy Davida Beckhama. Oprócz sztuki robienia paznokci, nauczyłam się tam umiejętności budowania relacji z klientem oraz etyki pracy. Poczułam, że czas wracać do Polski, gdzie skończyłam socjologię i przez pewien czas o paznokciach nie chciałam słyszeć 🙂 Usłyszała o mnie za to Strachota, która szukała partnerki do spółki. Tak powstał nasz pierwszy salonik na Białym Kamieniu. Dobry duet. Ja szalona, Strachota stabilna matka 🙂 Po paru latach razem zachciało mi się biznesu W korporacji wytrzymałam 4 lata. W tym czasie przemyślałam, co w życiu jest ważne. Zaliczyłam dwie ciąże i wróciłam do własnego biznesu – i do Strachoty.Obecnie oprócz pracy w salonie współpracujemy ze znanymi agencjami i magazynami przy sesjach zdjęciowych. Odwiedzają nas gwiazdy, piszą gazety. Zdobyłyśmy zaufanie, ale ciągle rozwijamy biznes – powiększamy zespół i wzbogacamy ofertę o nowe usługi i kursy.

Pomimo skurczonego czasu nadal pamiętam o pasjach. Każdego roku wyjeżdżamy z rodziną na miesiąc do Hiszpanii. Tam ładuję baterie i wracam z nowymi pomysłami. Zaczynam skupiać się na podologii. Zawsze chciałam być chirurgiem, a podologia to mała chirurgia. Mam w planach kolejne kursy i szkolenia. Chcę pomagać ludziom dbać o zdrowie.

Rodzina jest dla mnie bardzo ważna – daje mi napęd do działania. Nie jest łatwo pogodzić biznes z byciem mamą i zaangażowanym partnerem. Mój partner bardzo mnie wspiera, przy nim czuje się spełniona. Mieszkamy w pięknym mieszkaniu na zielonym Mokotowie. Dużo rozmawiamy o własnych biznesach i planach na przyszłość. Jesteśmy domową drużyną wsparcia 🙂

Sosna Strachota